Mówcie co chcecie, ale w I epizodzie oraz III Gwiezdnych Wojen nigdy się nie nudziłem w przeciwieństwie do tego poprawnie kulturowego gówna od Disney’a. Obejrzałem „Behind the scenes” prequeli i Lucas cały czas przy tym siedział i dopingował. Mówił co jest dobre, a co wywalić. Jestem pod wrażeniem Ray’a Park’a, który grał Maula, to jak się przygotowywał i to jak władał mieczem wprawiło mnie w zdumienie i z całą pewnością gdyby dać mu prawdziwą moc to siałby spustoszenie. Takie sceny jak walka Maula, Pod race, czy w części III ostatnia walka, powodują, że zupełnie inaczej sie na to wszystko patrzy. W nowych częściach widac, że robione na odpierdol to wszystko, a walki są suche, bo się nie przykładali do tego oraz jest brak ciągłości i tak naprawdę to nie wiadomo o co tam chodzi. Brak Lucasa jednak robi swoje.

#starwars #nostalgia #filmy #gwiezdnewojny #takaprawda