Mój stary to fanatyk rozszerzonego uniwersum (expanded universe) Gwiezdnych Wojen. Pół mieszkania zaj***ne książkami, komiksami, rpgami, grami i pudełkami z DVD z logo Star Wars. Najgorzej. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżącą na ziemi figurkę czy replikę blastera/miecza świetlnego i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają ostre części. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu blaster Boby Fetta albo miecz Tenel Ka z minisów w nodze. xD Druga połowa mieszkania zaj*na Star Wars Komiks, jego wydaniem specjalnym, extra, miesięcznikiem Clone Wars xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd[…]

Zauważyliście coś dziwnego odnośnie atencjuszek na Wykopie? Zawsze jest jedna mega atencjuszka, ewentualnie druga mniejszego kalibru, a pozostałe zostają w cieniu. Coś jak zasada Sithów w #starwars , gdzie jest zawsze dwoje aktywnych adeptów Ciemnej Strony Mocy, mistrz i uczeń, a reszta chowa się w cieniu i czeka na swoją kolej. To mogłoby być nawet jakieś zagadnienie dla psychologów i filozofów, bo serio zwróćcie uwagę jak to działa na podstawie największych afer wokół #atencyjnyrozowypasek . Pitrasia, Nemka/Xanthia, Blackdozen, Hannahalla, Kleboldswaifu. Atencji zaczęło przybywać, ale ciągle było jej zbyt mało, więc zaczęły chwytać się coraz to nowych sposobów wyrównania jej niedoborów. Kulminacja następowała tylko i wyłącznie gdy któraś z pań była już od dłuższego czasu w świetle reflektorów, nieważne czy działo[…]